Co u mnie? Jednym słowem KOSZMARNIE.. ot co.
Święta chyba najgorsze jakie do tej pory miałam. Nawet w święta musze kłócic sie z całą rodziną.
Właśnie słucham sobie koncertu Pink i myślę sobie co tutaj napisać. To znaczy wiem ale w głowie mam taki haos że nie wiem od czego zacząć.. nie lubię tego stanu. Z rodzicami nie gadam już od 2 dni. Temat o sylwestrze zakończył się wielką kłótnią wyciągającą stare tematy.. chyba mam za ciężki charakter. Nie dogaduje się z nimi już w ogóle. Nawet jeśli chciałabym to zmienić to nie wiem jak. Przez to że zmieniłam towarzystwo rodzice mnie całkiem inaczej postrzegają myślą że ja będę taka sami jak oni i zakazują mi nawet pójścia do kumpeli na noc podejrzewajac że idę w zupełnie inne miejsce. Ani razu nie dałam im podstaw do tego żeby mi nie wierzyli. To tylko przez to towarzystwo a nie mam zamiaru go zmieniać bo czuję się w nim dobrze.. i nie robie nic złego. Tylko tego im nie wytłumaczysz. Są za bardzo uprzedzeni. A nie raz próbowałam rozmawiać z nimi na ten temat. Teraz siedze z rodzicami isiostra w pokoju i w ogólne nikt na mnie nie zwraca uwagi. Zawsze o tym marzyłam. :)
Miałam zamiar dodać post gdzie pokazuje wam co dostałam na święta i OOTD z wigilijnej kolacji ale za bardzo rozleniwiona jestem. Muszę jakoś rozkręcic tego bloga więc szykujcie się że zacznę dodawać notki cześciej :) Chyba mam motywację :D
Święta chyba najgorsze jakie do tej pory miałam. Nawet w święta musze kłócic sie z całą rodziną.
Właśnie słucham sobie koncertu Pink i myślę sobie co tutaj napisać. To znaczy wiem ale w głowie mam taki haos że nie wiem od czego zacząć.. nie lubię tego stanu. Z rodzicami nie gadam już od 2 dni. Temat o sylwestrze zakończył się wielką kłótnią wyciągającą stare tematy.. chyba mam za ciężki charakter. Nie dogaduje się z nimi już w ogóle. Nawet jeśli chciałabym to zmienić to nie wiem jak. Przez to że zmieniłam towarzystwo rodzice mnie całkiem inaczej postrzegają myślą że ja będę taka sami jak oni i zakazują mi nawet pójścia do kumpeli na noc podejrzewajac że idę w zupełnie inne miejsce. Ani razu nie dałam im podstaw do tego żeby mi nie wierzyli. To tylko przez to towarzystwo a nie mam zamiaru go zmieniać bo czuję się w nim dobrze.. i nie robie nic złego. Tylko tego im nie wytłumaczysz. Są za bardzo uprzedzeni. A nie raz próbowałam rozmawiać z nimi na ten temat. Teraz siedze z rodzicami isiostra w pokoju i w ogólne nikt na mnie nie zwraca uwagi. Zawsze o tym marzyłam. :)
Miałam zamiar dodać post gdzie pokazuje wam co dostałam na święta i OOTD z wigilijnej kolacji ale za bardzo rozleniwiona jestem. Muszę jakoś rozkręcic tego bloga więc szykujcie się że zacznę dodawać notki cześciej :) Chyba mam motywację :D
blog wydaje się być ciekawy, masz kolejną czytelniczkę ; ) obserwuję ;>
OdpowiedzUsuńmam nadzieje że twój log rozkręci się ;) zaprazam http://www.tumblr.com/blog/swag-all-over-the-world
OdpowiedzUsuń